sobota, 18 lutego 2012

Restauracja Chilli Kebab

Restauracja Chilli Kebab na ulicy Przeskok 2 działa przez 24 godziny na dobę i nie ma tym nic nadzwyczajnego wśród tego typu knajpek działających w śródmieściu. W pamięci wszystkich warszawiaków na trwale zapisały się działające od lat kebabownie, takie jak restauracja na rogu Francuskiej i Zwycięzców  na Saskiej Kępie, Bar Turecki na Krakowskim Przedmieściu żywiący studentów i turystów oraz Bar szybkiej obsługi z rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Jakoś tak w ostatnim czasie wszystkie te punkty wydają się przebrzmiałe. Na Saskiej Kępie jedzenie straciło swój egzotyczny smak, a obok metra nie czeka się już w kolejce, a koło UW widać już tylko turystów, bo porcje jakby mniejsze.
W Chilikebabie zaś od kilku miesięcy nowość – kebab na cienkim cieście jest zamknięty i sos nie wylewa się na palce. Można je lizać, ale już na końcu, po jedzeniu. Byłem tutaj ostatnio ze znajomymi z Anglii. Menu jest bogate a potrawy wystawione za ladę zachęcają do jedzenia. Spodobało się im i smakowało. Najtańszy Kebab kosztuje 8 złotych, a w gratisie dostaliśmy po szklaneczce esencjonalnej słodkiej herbaty. Miła obsługa i czysta toaleta, gdzie można się było umyć po posiłku dopełniły naszego dobrego wrażenia. Wśród gości sporo pracowników z Sądu naprzeciwko, utwierdziło nas w tym, że warto tutaj zaglądać.

chillikebab.pl

adalbert

czwartek, 16 lutego 2012

Piano Bar na Chmielnej

Piano Bar ul. Chmielna 7/9 Warszawa, to kolejny adres dla tych którzy chcą sobie pośpiewać w centrum Warszawy. Można było śpiewać w Insajdzie na Marszałkowskiej, oraz obok Insajdu na Nowym Świecie, a tutaj trzeba trafić z Chmielnej.

My trafiliśmy przypadkowo idąc do Powiększenia, ale tak nam się spodobało, że zostaliśmy na dłużej. Lokal swoją pierwszą młodość ma już za sobą , a wystrój nawiązuje (z daleka) do starego pubu w Sheratonie. Komuś , kto usiądzie przy barze zacznie się kręcić w głowie, bo półki są zawieszone krzywo i wydaje się, że wszystkie butelki zaraz spadną na podłogę. Menu jest dość bogate, ale jedzących jakoś specjalnie nie można zauważyć. Za to pijących trudno policzyć.

Miejsce cieszy się wzięciem, bo wiele osób przychodzi wcześniej, aby zająć miejsca jak najbliżej sceny i ekranu. Jakość śpiewu pozostawia dużo do życzenia, ale to może był przypadek w ten czwartek, kiedy ja tam byłem. Sama nazwa lokalu nie bardzo odpowiada temu co tam zastaniemy. Będę dyskutował czy to piano czy karaoke bar. Ale cóż, taka była licentia poetica osoby, która wymyśliła nazwę. W Hamburgu w Piano Barze na Alsterze pierwsze co rzucało się w oczy to ogólnie dostępne pianino. Tutaj jakoś nie zauważyłem.

Ceny napojów takie sobie, bo szklaneczka „grzańca galicyjskiego” to równe 12 złotych. Dość drogo! Obsługa jednak miła i trzeba podkreślić zadbaną toaletę, która z wyglądu „późny gierek”, ale czysta była nadzwyczajnie.
No i zabawa z karaoke, która zaczyna się o 21.00 była też z przytupem.

adalbert

Ciao pizza i pasta

Ciao pizza i pasta to nowy adres na gastronomicznej mapie Warszawy. Mieści się w ciekawym punkcie, tuż obok bardzo popularnej Mela Verde na ulicy Chmielnej nr 11. Ostatnio zachęca nas promocjami np. 50% cena za każdą pizzę.

Skuszeni atrakcyjnymi cenami udaliśmy się tam w grupie znajomych tuż po pracy. Bardzo miłe wnętrz i przyjemna pani przyjęła od nas zamówienia. Wnętrze jest minimalistyczne, ale utrzymane w przyjemnych kolorach, przy stolikach dość wygodnie, choć krzesła dla niektórych były za twarde. Zamówiliśmy pizze, a jedna osoba pastę, bo nie przepada za amerykąńskim jedzeniem.

Quatro Stagione było bardzo smaczne i wyglądające zachęcająco. Dwóch kolegów nie dość nakarmionych, ale zachęconych ceną poprosiło o repetę, choć tym razem wzięli tak jak pozostali Quatro Formaggi. To był strzał w dziesiątkę. Sery były świetne , spód cieniutki. Niebo w gębie. Koleżanka, która zamówiła pastę z rozmarynem zawiodła się jednak na całej linii.  Makaron był bardzo dente, rozmarynu w gałęziach za dużo,a sosu malutko. Tłumaczyła to sobie, że jako  nie Włoszka to się chyba nie zna, więc podzieliliśmy się z nią kawałkami naszej pizzy.

Uwaga dla tych, którzy chcą skorzystać z toalety. Schody są kręte, wąskie i baardzo strome. Za to odosobnienie luksusowe. Warto się więc skrobać.

Adalbert

Ciao pizza i pasta, restauracja ul. Chmielna 11, Warszawa